-
Środa, 16 maja 2012
-
Światopogląd mi wrócił na właściwe tory.
-
-
Niedziela, 15 kwietnia 2012
-
puk-puk :(
-
-
Niedziela, 26 lutego 2012
-
Mało pomysłowa ta podświadomość.Nie trudno zgadnąć co mi się śniło. Znowu.
-
-
Środa, 22 lutego 2012
-
mea culpa
-
-
Niedziela, 12 lutego 2012
-
I kolejna apokalipsa przede mną. Cokolwiek ma się jutro stać, błagam niech nie będzie takie koszmarne jak się spodziewam...
-
-
Piątek, 20 stycznia 2012
-
a chooj, rzucanie indeksem do celu wyczerpało mój limit agresji.
-
-
Czwartek, 29 grudnia 2011
-
WTF?! o.O
-
-
Czwartek, 22 września 2011
-
Hortica lepsza od Finlandii, Nasza Marka to nie wóda tylko spirytus techniczny. Nie bój się skarbie, zorientowałam się w porę, zobaczę świt :*
-
-
Poniedziałek, 15 sierpnia 2011
-
A film sie do tej pory nie ściągnął. P***e, ide spać.
-
A jutro spotkanie z Ulą. Będą jaja - Mózg przeżarty siarą vs. Mózg przeżarty serialem "doktor House"
-
Nowy komp nabyty. Aż wstyd do takiej fajnej zabawki podpinać ten wieśniacki monitor.
-
Niestety jedyny fajny facet którego tam widziałam zaliczał już zjazd do bazy i to na autopilocie-zombi, mózg już nie pracuje, ale do domu dojdzie.
-
Żelazna logika 2-letniego Grzesia. Jak jest traktorek (prezent ode mnie) musi być i ziemia. Toteż Grześ wysypał zawartość doniczki na dywan.
-
Udział w dwóch czynach karalnych... eee... trzech.
-
Balety na gościnnych występach w TBG. Szacun dla kelnerki, zacna kobieta sprawiła, że dałam jej napiwek co jest wbrew moim zasadom.
-
Niby zbieranie grzybów jest dla starych bab i pedałów, ale kij z tym. Jajecznica na kurkach, makaron z sosem grzybowym i jeszcze ile nasuszyłam!
-
Na grzybach byłam. Jakim cudem gubię się w mieście, a w lesie (w którym byłam pierwszy raz) mam lepszą orientacje w terenie niż faceci?
-
Zakochany metal jest gorszy niż wszystkie plagi egipskie. Progresywnie, rzecz jasna.
-
Koci poród, bardzo nieudany. Z siedmiu kociąt przeżyło jedno. Swoją drogą siedem? WTF?!
-
Jestem kobietą pracującą, żadnej pracy się nie boję. Z tym, ze teraz dowalili mi 2 tygodnie wolnego.
-
Simon Beckett napisał kolejną świetną książkę. Tym razem bardziej klimatyczna niż epatująca brzydotą, z mniej zagmatwaną intrygą, ale to tylko na plus.
-
Zrobiłam konfitury z wiśni.
-
Nuda, czekam aż film się ściągnie, toteż może zaktualizuje tego blipa, bo dawno mnie tu nie było: Ostanie wydarzenia:
-
-
Piątek, 3 czerwca 2011
-
Rola Incognito mi się coraz bardziej podoba. Mogę udawać, że nie znam ludzi, których i tak nigdy nie chciałam poznać, a oni nie wiedzą, ze są ignorowani.
-
-
Piątek, 20 maja 2011
-
Żądza krwi i poczucie bezkarności "Jakbym cię kiedyś wkurzył, to mi powiedz zawczasu, chce wiedzieć, że powinienem uciekać z kraju"-Młody mnie dowartościował.
-
-
Sobota, 16 kwietnia 2011
-
Jakiś koszmarny sen, nie pamiętam. Ktoś pytał "Gdzie jesteś?" tylko tyle. Boli mnie głowa.
-
-
Czwartek, 17 lutego 2011
-
Pomysły mojej mamusi i moje wykonanie. Innymi słowy pcham się na wózek inwalidzki.
-
-
Wtorek, 15 lutego 2011
-
1.Matka raczej na pewno okradła mnie na grubszą kasę2.Jutro sąd i szansa na karę porządkową3.Ciuchy z jej sklepu są fajne, ale chora D. jest jak wrzód na dupie.
-
-
Poniedziałek, 14 lutego 2011
-
"-Młody skup się, to jest lektura, to tak jakbyś oglądał ekranizację 'Ani z Zielonego Wzgórza'./-Ania nie pieprzyła dwóch lasek na raz"Nie docenia moich starań
-
-
Czwartek, 10 lutego 2011
-
Kupie sobie w ch***j batonów. A resztę kasy przepierdziele na wódkę.
-
-
Środa, 9 lutego 2011
-
D. w szpitalu, ona jest niezatapialna, więc nie ma się co o nią martwić, ale chyba klątwa dalej nade mną wisi. Niedobrze...
-
-
Niedziela, 6 lutego 2011
-
Mam widok z okna na jezioro, a sąsiedzi zajebiste oczko wodne na podwórku. Syrena alarmowa zawyła... witamy na Atlantydzie! Tylko czekać wiosennych deszczy :D
-
-
Sobota, 29 stycznia 2011
-
To jakiś rodzaj ascezy/pokuty/martyrologii. Raczej na pewno czegoś religijnego. A D. na to "Pitu-pitu, chcesz noża?"
-
-
Sobota, 22 stycznia 2011
-
Nie będę tego interpretować,ani nad tym myśleć,załóżmy,że ludzie są z natury dobrzy,a on wczoraj nie pomyślał.Acz zajechało,nawet nie chamstwem,a skurwysyństwem
-
-
Czwartek, 20 stycznia 2011
-
"Weź pokaż horoskop dla raka" Czarny humor w najlepszej, a przynajmniej najbardziej adekwatnej oprawie :)
-
-
Poniedziałek, 17 stycznia 2011
-
Nareszcie w domu. Po czymś takim, że jeszcze mi się chciało. Ale żyję.
-
-
Sobota, 15 stycznia 2011
-
Moje życie jest jak film i zajebiście, ale czy akurat Tarantino musiał wziąć się za scenariusz i reżyserie ostatnio?
-
-
Piątek, 14 stycznia 2011
-
Przetrwać poniedziałek. Mamo zabierz mnie stąd.
-
-
Środa, 12 stycznia 2011
-
Ciastka i krew... brak reakcji z mojej strony, lekkie zdziwko z drugiej. Haftowanie też mnie nie rusza. Chyba minęłam się z powołaniem.
-
-
Środa, 5 stycznia 2011
-
"Masz kolor włosów taki jak moja peruka." No ba! Twoje barwy siostra ;) Masz wyzdrowieć i zrobić sobie jeszcze jednego dzieciaka, ja też chcę mieć chrześnika :*
-
-
Niedziela, 2 stycznia 2011
-
Piątek, 31 grudnia 2010
-
Szykuje się niezła psychodela na wieczór. Neurotyczny Sylwek i wejście w Nowy Rok w towarzystwie Voldemorta xD Mieszane uczucia mam...
-
-
Poniedziałek, 27 grudnia 2010
-
Powiedziałabym jak się czuję, ale to zbyt żałosne... świętowanie cholera, a potem we łbie huragan, w żołądku sztorm, a w portfelu pustynia.
-
-
Piątek, 24 grudnia 2010
-
Hehe... ta choinka jest krzywa prawie jak ryj Kaśki xD
-
-
Środa, 22 grudnia 2010
-
"...Ale wszystko jest jak trzeba Pejzaż jak umyty stół..."
-
-
Poniedziałek, 20 grudnia 2010
-
A ze spraw przyziemnych... Piaski spoko. Inspirację przystankowe do boskiego wkręcenia Justyny. Już chyba tylko numer z indeksem A. był lepszy. lol2
-